Gdzie miasto chce wymienić oświetlenie
Bydgoszcz ogłosiła przetarg dotyczący ulic na Myślęcinku, Leśnym, Bielawach, Okolu, Wilczaku-Jarach, Błoniu oraz we wschodniej części Flisów. Obszar podzielono na trzy części. Według miejskiego komunikatu zadanie obejmuje około 3 tys. punktów świetlnych na odcinkach, które dziś korzystają z infrastruktury oświetleniowej Enei. Stare betonowe słupy i awaryjne oprawy mają ustąpić miejsca nowym latarniom LED.
Na razie to postępowanie przetargowe. Zwycięzcy mają zacząć od opracowania projektów i uzyskania pozwoleń, a dopiero później wejść z robotami. Miasto liczy około dwóch i pół roku na projektowanie, wykonanie i odbiory od podpisania umowy. Nie jest to zatem zapowiedź, że wszystkie wymienione osiedla od razu zobaczą ekipy na ulicach.
Więcej niż wymiana lamp
Projekt obejmuje również nowe lub modernizowane linie zasilające, doświetlenie przejść dla pieszych oraz prace przy oświetleniu mostów i przestrzeni pod obiektami inżynierskimi. Dla osoby przechodzącej przez ulicę ważniejsza od samej technologii źródła światła jest widoczność na przejściu i jego dojściach. To dlatego doświetlenie przejść jest w dokumentacji osobnym elementem zadania.
Urząd szacuje, że nowoczesne oprawy pozwolą zużyć około 60 proc. mniej energii, a koszty serwisowania urządzeń mogą być niższe o około 75 proc. To prognozy, nie wyniki pomiarów na tych osiedlach. Dokumentację wspiera instrument ELENA, a roboty mają korzystać z preferencyjnej pożyczki z KPO.
Etap większej modernizacji
Miasto podzieliło całe przedsięwzięcie na 11 sektorów. Wcześniejsze zlecenia objęły m.in. część Śródmieścia, ulicę Fordońską i teren Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego. Docelowo Bydgoszcz chce zarządzać własną siecią, także regulować natężenie światła i nadzorować pracę urządzeń. Kwota ponad 200 mln zł, którą podaje urząd, jest szacunkiem dla całego miejskiego programu, a nie ceną właśnie ogłoszonego przetargu.